Jak skutecznie odzyskiwać swoje należności od dłużników i jak wykorzystać badania talentów do rozwoju firmy – o tym mówili prelegenci podczas spotkania członków Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku, jakie odbyło się 16 lutego.
Adw. Michał Grodzki, właściciel kancelarii Grodzki Legal Concierge, omówił 3 możliwości, przed jakimi stają firmy, które mają dłużników. Pierwsza – to sprawa gospodarcza i w perspektywie egzekucja komornicza, druga – to postępowanie karne, a ostatnia opcja – to „odpuszczenie” dochodzenia roszczeń. Jak mówił prawnik, zawsze trzeba rozważyć, jakie mamy realne szanse nie tyle na wygranie postępowania, co na faktyczne odzyskanie należności, tak aby nie okazało się, że ponosimy niepotrzebne koszty i tracimy czas.
Michał Grodzki przekonywał, że zanim zdecydujemy się na drogę sądową, warto zacząć od wezwania do zapłaty. Można przy tym umiejętnie odwołać się do przepisów prawa karnego, wspomnieć dłużnikowi o możliwości złożenia wniosku do KRD, zawiadomienia Urzędu Skarbowego, czy innych jego kontrahentów i partnerów biznesowych. Czasem taka presja okazuje się wystarczająca i skuteczna.
W jakich sytuacjach warto skorzystać z sądu gospodarczego? Adwokat wskazał kilka przykładowych przesłanek: gdy dłużnik ma stabilną sytuację, ale pomimo wezwań do zapłaty się kredytuje; gdy stan faktyczny jest prosty, a opłata sądowa nie jest wysoka; gdy wiemy, że dłużnik nie ma wielu innych wierzycieli, a jednocześnie ma majątek – więc można będzie coś zwindykować.
W ocenie Michała Grodzkiego, jeśli jednak są podstawy do ścieżki karnej, to właśnie takie rozwiązanie warto wziąć pod uwagę. Co przemawia za sprawą karną? Jeśli jesteśmy w stanie wykazać, że doszło do oszustwa, czyli np. gdy w chwili transakcji ktoś był już w upadłości, albo firma nie miała sprzętu i kapitału by wywiązać się z umowy lub miała zablokowane rachunki bankowe, czy doszło do fałszowania jakichś dokumentów. Czasem w obliczu ścieżki karnej dłużnik decyduje się na spłatę w obawie przed karalnością, która wpływa np. na możliwość zasiadania w zarządach spółek, udziału w przetargach publicznych, czy prowadzenie działalności gospodarczej.
Adwokat omówił też przewagi ścieżki karnej nad cywilną, dotyczące np. preferencji dla pokrzywdzonych w postępowaniu karnym w zaspokojeniu roszczeń, czy dłuższego okresu przedawnienia (dla oszustwa jest to 15 lat, podczas gdy w sprawach gospodarczych – 3 lata).
Z kolei Lechosław Chalecki, twórca firmy Szkoła Inspiracji, zachęcał do skorzystania z narzędzia, jakim jest tzw. test Gallupa, do zwiększenia efektywności własnej, naszych pracowników, a w efekcie – naszych firm.
Test został opracowany przez Instytut Gallupa, który od kilkudziesięciu lat prowadzi na całym świecie badania nad mocnymi stronami. Bada m.in. to, w jaki sposób talenty przyczyniają się do sukcesu firm. Badacze opracowali listę 34 talentów, które są uniwersalne – posiada je każdy człowiek, ale część z nich jest u każdego z nas dominująca. Na liście są m.in. takie talenty, jak aktywator, analityk, elastyczność, empatia, odpowiedzialność, odkrywczość, rozwaga, wiara w siebie, czy zgodność. Każdy z nich jest przyporządkowany do jednej z czterech domen: wykonywanie (executing), wpływanie (influencing), budowanie relacji (relationship building) oraz myślenie strategiczne (strategic thinking).
Jak przekonywał Lechosław Chalecki, pierwszym i najważniejszym krokiem jest zrozumienie, jakimi talentami my sami dysponujemy. Taka wiedza pozwala decydować, w oparciu o jakie nasze umiejętności powinniśmy rozwijać firmy. Warto też inwestować w badanie talentów naszych pracowników, bo dzięki temu możemy budować zespoły, w których różne talenty się uzupełniają – wiemy, kogo już mamy na pokładzie, a kogo jeszcze potrzebujemy. Wreszcie – taka wiedza pomaga jak i komu delegować różne rodzaje zadań.
Badanie można przeprowadzić nawet samodzielnie, ale warto jego wyniki omówić z ekspertem, przepracować warsztatowo, by wyciągnąć z nich prawidłowe wnioski.
